Jak szczęśliwa Polska cała

Melodia

Siedlecki XLI


Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst: (Chorał Opolski, T. Musiałek, J. Waloszek), (Droga do nieba, 2006)
melodia: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak)


Abba-Ojcze


Abba – Ojcze. Pieśni i piosenki religijne, zebrał i opracował ks. Hieronim Chamski:
tekst: (Chorał Opolski, T. Musiałek, J. Waloszek), (Droga do nieba, 2006)
melodia: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak)


Tekst

Wersja łączona


1. Jak szczęśliwa Polska cała,
w niej Maryi kwitnie chwała,
od Bałtyku po gór szczyty
kraj nasz płaszczem Jej okryty.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

2. W Częstochowie tron swój wzniosła,
piękna, można i wyniosła.
Tyś najmilsza z matek ziemi,
cierpisz razem z dziećmi swymi.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

3. Tyś cudami zajaśniała,
swoje serce nam oddała.
Ludu Polski, dziecię drogie,
masz tu Matkę, szczęście błogie.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

4. Do Twych stóp się Polska ściele
w Jasnogórskim Twym kościele,
stąd opieka na kraj płynie,
z Tobą Polska nie zaginie.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

Siedlecki wyd. XLI


1. Jak szczęśliwa Polska cała,
w niej Maryi kwitnie chwała,
od Bałtyku po gór szczyty
kraj nasz płaszczem Jej okryty.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

2. W Częstochowie tron swój wzniosła,
piękna, można i wyniosła.
Tyś najmilsza z matek ziemi,
cierpisz razem z dziećmi swymi.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

3. Tyś cudami zajaśniała,
swoje serce nam oddała.
Ludu Polski, dziecię drogie,
masz tu Matkę, szczęście błogie.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

Droga do nieba


1. Jak szczęśliwa Polska cała,
w niej Maryi kwitnie chwała,
od Bałtyku po Tatr szczyty
kraj nasz płaszczem Jej okryty.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

2. W Częstochowie tron swój wzniosła,
czysta, można i wyniosła.
Tyś najmilsza z matek ziemi,
cierpisz razem z dziećmi swymi.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

3. Tyś cudami zajaśniała,
swoje serce nam oddała.
Ludu Polski, dziecię drogie,
masz tu Matkę, szczęście błogie.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

Abba-Ojcze


1. Jak szczęśliwa Polska cała,
w niej Maryi kwitnie chwała,
od Bałtyku po gór szczyty
kraj nasz płaszczem Jej okryty.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

2. W Częstochowie tron swój wzniosła,
piękna, można i wyniosła,
lecz najczulsza z matek ziemi,
cierpi razem z dziećmi swymi.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

3. Do Twych stóp się Polska ściele
w Jasnogórskim Twym kościele,
stąd opieka na kraj płynie,
z Tobą Polska nie zaginie.

Ref. Matko Boska, Królowo Polska,
o Pani nasza Częstochowska.

Informacje dodatkowe

Ta pieśń jest w wydaniu XLI Siedleckiego, w wydaniach starszych jej nie ma.

Krzyżu Święty, nade wszystko

Melodia

Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst: Crux fidelis, XVI w. (Mioduszewski M. M., Śpiewnik kościelny)
melodia: Crux fidelis, XVI w. (Mioduszewski M. M., Śpiewnik kościelny)
4 pierwsze zwrotki są tłumaczeniem fragmenyu hymnu V. Fortunaty, VI w. Pandge, lingua, gloriosi Lauream (proelium) certaminis.


Tekst

Wersja łączona


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
powijając całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.

8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż ja się skłonić mam?

9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozpaść chce.

10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnegom nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mnie dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.

11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś ze mnie choć pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.

12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
anioł rzekł: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.

13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.

14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma serce wasze;
cóż ja, com miała jednego,
już nie mogę mieć inszego.

15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczka pieczy nie masz?”

16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.

Siedlecki wyd. XLI


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

Siedlecki wyd. XXXIX i XXXV


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
powijając całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.

8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż ja się skłonić mam?

9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozpaść chce.

10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnegom nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mnie dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.

11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś ze mnie choć pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.

12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
anioł rzekł: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.

13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.

14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma serce wasze;
cóż ja, com miała jednego,
już nie mogę mieć inszego.

15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczka pieczy nie masz?”

16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.

Siedlecki wyd. Jubileuszowe


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którem sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z przyrodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypłynęła.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dziś wykonać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
a powiwszy całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.

8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż się ja skłonić mam?

9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozsieść chce.

10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnego nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mię dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.

11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś z mnie jaką pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.

12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
on mówił: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.

13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.

14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma wasze serce;
cóż ja, com miała jednego,
już nie będę mieć inszego.

15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczku pieczy nie masz?”

16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.

Exsultate Deo


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z przyrodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

Abba-Ojcze


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. Niesłychana to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

Informacje dodatkowe

Melodię podaję za wydaniem XLI Siedleckiego, w wydaniach starszych jest o cały ton wyżej. Drugi głos pochodzi z wydania Jubileuszowego z 1928 roku.

Nocą Ogród Oliwny

Melodia

Abba – Ojcze. Pieśni i piosenki religijne, zebrał i opracował ks. Hieronim Chamski
tekst: Zofia Jasnota
melodia: Zofia Jasnota
Melodię przetransponowałam do a-moll, w śpiewniku jest w c-moll.


Tekst

1. Nocą Ogród Oliwny,
śpią twardo wszyscy uczniowie.
Czuwa w bólu ogromnym
i cierpi za nas Bóg-Człowiek.

Ref. Ojcze, jeśli możliwe,
oddal ode mnie ten kielich,
Ojcze, jeżeli trzeba,
chcę Twoją wolę wypełnić.

2. Nocą klęczę przed Tobą,
ucichły auta, tramwaje.
Wszystko w życiu zawodzi,
jedynie Ty pozostajesz.

Ref. Ojcze, jeśli możliwe,
oddal ode mnie ten kielich,
Ojcze, jeżeli trzeba,
chcę Twoją wolę wypełnić.

3. Nocą patrzę przez okno
na skrawek nieba chmurnego.
Tyle w życiu cierpienia,
lecz nie śmiem pytać, dlaczego.

Ref. Ojcze, jeśli możliwe,
oddal ode mnie ten kielich,
Ojcze, jeżeli trzeba,
chcę Twoją wolę wypełnić.

Śpiewnik karmelitański
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.