A pod krzyżem Matka stała

Melodia (Siedlecki XXXIX)

Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XXXIX:
tekst: według Stabat Mater
melodia: ks. Z. Piasecki


Tekst

1. A pod krzyżem Matka stała.
Pogrążona w smutku łkała.
Gdy na krzyżu wisiał Syn,
gdy na krzyżu wisiał Syn.

2. Jej to duszę zasmuconą,
ogniem bólu przeniknioną,
przeszył miecz dla naszych win,
przeszył miecz dla naszych win.

3. Czyjeż serce się nie wzruszy,
widząc Matkę wśród katuszy,
gdy krew Syna płynie z ran,
gdy krew Syna płynie z ran?

4. W sercu moim, Matko droga,
rozpal wielką miłość Boga,
Twego Syna, On nasz Pan,
Twego Syna, On nasz Pan.

Informacje dodatkowe

Pieśń przetransponowałam do h-moll, w śpiewniku jest w d-moll. Można ją znaleźć w wydaniu XXXIX Siedleckiego, spośród wydań, które posiadam, nie ma jej ani w wydaniach starszych, ani w nowszym.

Ja wiem, w Kogo ja wierzę

Melodia

Siedlecki XLI


Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst zwrotek 1-2: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak)
tekst zwrotki 3: (Droga do nieba, 2006)
melodia: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak), (Droga do nieba, 2006)


Abba-Ojcze


Abba – Ojcze. Pieśni i piosenki religijne, zebrał i opracował ks. Hieronim Chamski
tekst zwrotek 1-2: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak)
tekst zwrotki 3: (Droga do nieba, 2006)
melodia: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak), (Droga do nieba, 2006)


Towarzyszenia organowe


Towarzyszenia Organowe. Eucharystyczne. Do Serca Pana Jezusa
tekst zwrotek 1-2: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak)
tekst zwrotki 3: (Droga do nieba, 2006)
melodia: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak), (Droga do nieba, 2006)


Śpiewajmy Bogu


Śpiewajmy Bogu
tekst zwrotek 1-2: (Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak)
tekst zwrotki 3: (Droga do nieba, 2006)
melodia: T. Paciorkiewicz


Tekst

Siedlecki XLI


1. Ja wiem, w Kogo ja wierzę
stałością duszy mej.
Mój Pan w tym Sakramencie
pełen potęgi swej.
To Ten, co zstąpił z nieba,
co życie za mnie dał
i pod postacią chleba
pozostać z nami chciał.

2. Ja wiem, w Kim mam nadzieję,
w słabości mojej moc.
To Ten, przed którym światło
pali się w dzień i w noc.
On moim szczęściem w życiu,
On światłem w zgonu dzień,
zwycięża mroki grzechu,
rozprasza śmierci cień.

3. Ja wiem, Kogo miłuję,
nad wszelki świata dar.
Tego, co karmi duszę,
Ciałem i Krwią swych ran.
To Król nad wszystkie króle,
wielki i dobry Pan,
co karmi dusze głodne
Ciałem i Krwią swych ran.

Droga do nieba


1. Ja wiem, w Kogo ja wierzę
stałością duszy mej.
Mój Bóg w tym Sakramencie
pełen potęgi swej.
To Ten, co zstąpił z nieba,
wielki i dobry Pan,
co karmi duszę moją
Ciałem i Krwią swych ran.

2. Ja wiem, w Kim mam nadzieję,
stałości mojej moc.
To Ten, przed którym światło
pali się dzień i noc.
On moim szczęściem w życiu,
On światłem w śmierci dniu,
wzbogaca mnie bez końca
w swym tabernakulum.

3. Ja wiem, Kogo miłuję,
nad wszelki świata dar.
Tego, co karmi duszę,
Ciałem i Krwią swych ran.
To Król nad wszystkie króle,
wielki i dobry Pan,
co karmi dusze głodne
Ciałem i Krwią swych ran.

Abba-Ojcze


1. Ja wiem, w Kogo ja wierzę
stałością duszy mej.
Mój Pan w tym Sakramencie
pełen potęgi swej.
To Ten, co zstąpił z nieba,
co życie za mnie dał
i pod postacią chleba
pozostać z nami chciał.

2. Ja wiem, w Kim mam nadzieję,
gdy słabnie ducha moc.
To Ten, przed którym światło
pali się dzień i noc.
On moim szczęściem w życiu,
On światłem w śmierci dniu.
Rozprasza mroki grzechu,
w tym tabernakulum.

3. Ja wiem, Kogo miłuję,
nad wszelki świata dar.
kto pojął duszę moją,
kto zna miłości żar.
To Król nad wszystkie króle,
potężny, słodki Pan,
co karmi dusze głodne
Ciałem i Krwią swych ran.

Śpiewajmy i grajmy Panu


1. Ja wiem, w Kogo ja wierzę
w stałości duszy mej.
Ten Pan w tym Sakramencie
pełen potęgi swej.
To Ten, co zstąpił z nieba,
z miłości ku nam tu
i wziął mieszkanie swoje
w tym tabernakulum.

2. Ja wiem, w Kim mam nadzieję,
stałości mojej moc.
To Ten, przed którym światło
pali się dzień i noc.
On moim światłem w życiu,
On światłem w śmierci dniu.
Wzbogaca mnie bez końca
w swym tabernakulum.

3. Ja wiem, Kogo miłuję,
nad wszelki świata czar,
kto pojął duszę moją,
a z nią miłości żar?
To Król nad wszystkie króle,
wielki a dobry Pan,
co karmi dusze głodne
Ciałem i Krwią swych ran.

Śpiewajmy Bogu


1. Ja wiem, w Kogo ja wierzę
miłością duszy mej.
Ten Pan w tym Sakramencie
pełen potęgi swej.
To Ten, co z nieba zstąpił
z miłości ku nam tu
i wziął mieszkanie swoje
w tym tabernakulum.

2. Ja wiem, w Kim mam nadzieję,
gdy słabnie ducha moc.
To Ten, przed którym światło
pali się dzień i noc.
On moim szczęściem w życiu,
On światłem w śmierci dniu.
Rozprasza mroki grzechu
w tym tabernakulum.

3. Ja wiem, Kogo miłuję,
na wszelki świata dar,
kto pojął duszę moją,
kto zna miłości żar.
To Król nad wszystkie króle,
potężny, słodki Pan,
co karmi dusze głodne
Ciałem i Krwią swych ran.

Informacje dodatkowe

Melodię podaję za wydaniem XLI Siedleckiego, w wydaniach starszych jej nie ma. Melodia w śpiewniku Droga do nieba jest zgodna z Siedleckim. Melodię pochodzącą z Towarzyszeń organowych przetransponowałam o pół tonu w dół.

Jezu drogi, Tyś miłością

Melodia

Siedlecki XLI


Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst: (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1973)
melodia: (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1973)


Siedlecki XXXIX


Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XXXIX:
tekst: (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1973)
melodia: (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1973)


Droga do nieba


Droga do nieba. Katolicki modlitewnik i śpiewnik, Opole 2020:
tekst: (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1973)
melodia: (Hoppe K., Chorał/Chorał do modlitewników śląskich, R. Rak)


Tekst

Siedlecki


1. Jezu drogi, Tyś miłością, przyjdź, daj siebie nam!
Duszy mojej Tyś ufnością, króluj w niej Ty sam!

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.

2. Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi siebie daj,
duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.

3. Dodaj siły w życia znoju, usuń zwątpień noc
i zachowaj nas w pokoju, sercom daj Twą moc.

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.

Droga do nieba


1. Jezu drogi, Tyś miłością, przyjdź, daj siebie nam!
Duszy mojej Tyś ufnością, króluj w niej Ty sam!

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.

2. Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi siebie daj,
duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.

3. Dodaj siły w życia znoju, usuń zwątpień moc
i zachowaj nas w pokoju, sercom daj Twą moc.

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.

Abba-Ojcze


1. Jezu drogi, Tyś miłością, przyjdź, daj siebie nam!
Duszy mojej Tyś ufnością, króluj w niej Ty sam!

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź Królem jej.

2. Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi siebie daj,
duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź Królem jej.

3. Daj mi siły w życia boju, usuń zwątpień noc
i zachowaj nas w pokoju, sercom daj swą moc.

Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź Królem jej.

Informacje dodatkowe

Pieśń podaję za wydaniem XLI Siedleckiego, w F-dur, w wydaniach starszych jest w G-dur, a w wydaniu Jubileuszowym z 1928 roku wcale jej nie ma. W wydaniu XXXV jest ta sama wersja co w wydaniu XLI.

Jezu, Jezu, do mnie przyjdź

Melodia

Mel. śląska


Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst: tłumaczenie z języka niemieckiego ks. P. Kutyba (Siedlecki J., Śpiewniczek…, 1908)
melodia: śląska, XVII w. (Gillar R., Zbiór)
Melodię przetransponowałam do Es-dur, w Siedleckim jest w G-dur.


Droga do nieba


Droga do nieba. Katolicki modlitewnik i śpiewnik, Opole 2020:
tekst: tłumaczenie z języka niemieckiego ks. P. Kutyba (Siedlecki J., Śpiewniczek…, 1908)\
melodia: (Chorał do modlitewników śląskich, ks. R. Rak, R. Dwornik, J. Jakac (red.), cz. I, Katowice 1966; cz. II i III, Katowice 1968)
Melodię przetransponowałam do G-dur, w śpiewniku jest w B-dur. Ta melodia znajduje się w śpiewniku Droga do nieba obok melodii śląskiej.


mel. J. S. Bach


Abba – Ojcze. Pieśni i piosenki religijne, zebrał i opracował ks. Hieronim Chamski:
tekst: tłumaczenie z języka niemieckiego ks. P. Kutyba (Siedlecki J., Śpiewniczek…, 1908)
melodia: Jan Sebastian Bach
Melodię przetransponowałam do Es-dur, w śpiewniku jest w F-dur. Ta melodia pochodzi ze śpiewnika Abba-Ojcze i jest tam podana jako jedyna.


mel. ks. A. Chlondowski


Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst: tłumaczenie z języka niemieckiego ks. P. Kutyba (Siedlecki J., Śpiewniczek…, 1908)
melodia: ks. A. Chlondowski (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1928)
Melodię przetransponowałam do B-dur, w Siedleckim jest w D-dur.


Tekst

Wersja łączona


1. Jezu, Jezu, do mnie przyjdź,
ach, do serca mego wnijdź!
Przyjacielu prostych dusz,
niech się z Tobą złączę już.

2. Serce się ku Tobie rwie;
żyć bez Ciebie, Panie, źle!
Pragnę, wzdycham, Jezu mój;
w Tobie słodycz, życia zdrój.

3. Żadna rozkosz w świecie tym
nie ma miejsca w sercu mym;
tylko miłość, Jezu, Twa
błogi pokój sercu da.

4. Więc też w smutku spędzam dni,
bo za Tobą tęskno mi.
Weź me serce, posiądź je,
niech na wieki będzie Twe.

5. Choć niegodny sługa Twój,
byś majestat zniżył swój,
uzdrów słowem duszę mą;
niech się zbudzi z grzechu snu.

6. Przyjdź, o Jezu, proszę Cię;
niech Twym dzieckiem stanę się.
Chroń od złego duszę mą;
niech na wieki będzie Twą.

Siedlecki XLI


1. Jezu, Jezu, do mnie przyjdź,
ach, do serca mego wnijdź!
Przyjacielu czystych dusz,
niech się z Tobą złączę już.

2. Serce się ku Tobie rwie;
żyć bez Ciebie, Panie, źle!
Pragnę, wzdycham, Jezu mój;
w Tobie słodycz, życia zdrój.

3. Żadna rozkosz w świecie tym
nie ma miejsca w sercu mym;
tylko miłość, Jezu, Twa
błogi pokój sercu da.

4. Choć niegodny sługa Twój,
byś majestat zniżył swój,
uzdrów słowem duszę mą;
niech się zbudzi z grzechu snu.

5. Przyjdź, o Jezu, proszę Cię;
niech Twym dzieckiem stanę się.
Chroń od złego duszę mą;
niech na wieki będzie Twą.

Siedlecki XXXIX i XXXV


1. Jezu, Jezu, do mnie przyjdź,
ach, do serca mego wnijdź!
Przyjacielu prostych dusz,
niech się z Tobą złączę już.

2. Serce się ku Tobie rwie;
żyć bez Ciebie, Panie, źle!
Pragnę, wzdycham, Jezu mój;
w Tobie słodycz, życia zdrój.

3. Żadna rozkosz w świecie tym
nie ma miejsca w sercu mym;
tylko miłość, Jezu, Twa
błogi pokój sercu da.

4. Choć niegodny sługa Twój,
byś majestat zniżył swój,
uzdrów słowem duszę mą;
niech się zbudzi z grzechu snu.

5. Przyjdź, o Jezu, proszę Cię;
niech Twym dzieckiem stanę się.
Chroń od złego duszę mą;
niech na wieki będzie Twą.


Siedlecki wyd. Jubileuszowe


1. Jezu, Jezu, do mnie przyjdź,
ach, do serca mego wnijdź!
Przyjacielu prostych dusz,
niech się z Tobą złączę już.

2. Serce się ku Tobie rwie;
żyć bez Ciebie, Panie, źle!
Pragnę, wzdycham, Jezu mój;
w Tobie słodycz, życia zdrój.

3. Żadna rozkosz w świecie tym
nie ma miejsca w sercu mem;
tylko miłość, Jezu, Twa
błogi spokój sercu da.

4. Acz niegodny sługa Twój,
byś majestat zniżył swój,
uzdrów słowem duszę mą;
niech się zbudzi z grzechu snu.

5. Przyjdź, o Jezu, proszę Cię;
niech Twem dzieckiem stanę się.
Chroń od złego duszę mą;
niech na wieki będzie Twą.


Droga do nieba


1. Jezu, Jezu, do mnie przyjdź,
ach, do serca mego wnijdź!
Przyjacielu czystych dusz,
niech się z Tobą złączę już.

2. Ku Tobie się serce rwie;
żyć bez Ciebie, Panie, źle!
Pragnę, wzdycham, Jezu mój;
w Tobie słodycz, życia zdrój.

3. Żadna rozkosz w świecie tym
nie ma miejsca w sercu mym;
tylko miłość, Jezu, Twa
błogi pokój sercu da.

4. Więc też w smutku spędzam dni,
bo za Tobą tęskno mi.
Weź me serce, posiądź je,
niech na wieki będzie Twe.

5. Lecz niegodny sługa Twój,
byś majestat zniżył swój,
uzdrów słowem duszę mą;
niech się zbudzi z grzechów snu.

6. Przyjdź, o Jezu, proszę Cię;
niech Twym dzieckiem stanę się.
Chroń od złego duszę mą;
niech na wieki będzie Twą.


Abba-Ojcze


1. Jezu, Jezu, do mnie przyjdź
i do serca mego wnijdź!
Przyjacielu czystych dusz,
niech się z Tobą złączę już.

2. Serce się ku Tobie rwie;
żyć bez Ciebie, Jezu, źle!
Pragnę Ciebie, Jezu mój,
w Tobie słodycz, życia zdrój.

3. Przyjdź, o Jezu, proszę Cię;
niech Twym dzieckiem stanę się.
Chroń od złego duszę mą;
niech na zawsze będzie Twą.


Informacje dodatkowe

W wydaniu XLI Siedleckiego jest tylko melodia śląska, w wydaniach starszych obie, a w wydaniu Jubileuszowym z 1928 roku tylko melodia ks. Chlondowskiego.

Krzyżu Święty, nade wszystko

Melodia

Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst: Crux fidelis, XVI w. (Mioduszewski M. M., Śpiewnik kościelny)
melodia: Crux fidelis, XVI w. (Mioduszewski M. M., Śpiewnik kościelny)
4 pierwsze zwrotki są tłumaczeniem fragmenyu hymnu V. Fortunaty, VI w. Pandge, lingua, gloriosi Lauream (proelium) certaminis.


Tekst

Wersja łączona


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
powijając całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.

8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż ja się skłonić mam?

9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozpaść chce.

10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnegom nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mnie dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.

11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś ze mnie choć pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.

12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
anioł rzekł: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.

13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.

14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma serce wasze;
cóż ja, com miała jednego,
już nie mogę mieć inszego.

15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczka pieczy nie masz?”

16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.

Siedlecki wyd. XLI


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

Siedlecki wyd. XXXIX i XXXV


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
powijając całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.

8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż ja się skłonić mam?

9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozpaść chce.

10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnegom nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mnie dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.

11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś ze mnie choć pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.

12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
anioł rzekł: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.

13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.

14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma serce wasze;
cóż ja, com miała jednego,
już nie mogę mieć inszego.

15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczka pieczy nie masz?”

16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.

Siedlecki wyd. Jubileuszowe


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którem sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z przyrodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypłynęła.

4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.

5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dziś wykonać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.

7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
a powiwszy całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.

8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż się ja skłonić mam?

9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozsieść chce.

10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnego nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mię dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.

11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś z mnie jaką pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.

12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
on mówił: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.

13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.

14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma wasze serce;
cóż ja, com miała jednego,
już nie będę mieć inszego.

15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczku pieczy nie masz?”

16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.

Exsultate Deo


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z przyrodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

Abba-Ojcze


1. Krzyzu Święty, nade wszystko
drzewo przenajszlachetniejsze!
W żadnym lesie takie nie jest,
jedno na którym sam Bóg jest.
Słodkie drzewo, słodkie gwoździe,
rozkoszny owoc nosiło.

2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.

3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.

4. Niesłychana to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.

Informacje dodatkowe

Melodię podaję za wydaniem XLI Siedleckiego, w wydaniach starszych jest o cały ton wyżej. Drugi głos pochodzi z wydania Jubileuszowego z 1928 roku.

Śpiewnik karmelitański
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.