Melodia
Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
melodia: I. Pfeiffer (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1987)
Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
melodia: I. Pfeiffer (Siedlecki J., Śpiewnik kościelny, 1987)
Śpiewy międzylekcyjne, opr. ks. K. Pasionek
opracowanie melodii: ks. K. Pasionek
Alleluja Wspólne N. M. P. – 3 – lekko zmodyfikowałam zapis wersetu.
A
Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI
tekst: (Rączkowski F., Wielbij duszo moja Pana)
melodia: ks. Z. Piasecki (Rączkowski F., Wielbij duszo moja Pana)
Melodię przetransponowałam do G-dur, w wydaniu XLI Siedleckiego jest w A-dur, w wydaniu XXXIX i wcześniejszych w B-dur. W wydaniu XXXIX i starszych nie ma piątej zwrotki, a w wydaniu Jubileuszowym z 1928 roku w ogóle nie ma tej pieśni.
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
2. Biją długo i radośnie,
że aż w piersiach serce rośnie,
tryumf prawdzie dan.
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
3. W majestacie Boskiej chwały
idzie Chrystus Zmartwychwstały
między uczniów swych.
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
4. Dzień wesoły nam dziś nastał,
Pan po męce zmartwychpowstał,
płynie pieśni ton:
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
5. Każda dusza rozśpiewana
wielbi głośno swego Pana,
a wtóruje dzwon!
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
2. Biją długo i radośnie,
że aż w piersiach serce rośnie,
triumf prawdzie dan.
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
3. W majestacie Boskiej chwały
idzie Chrystus Zmartwychwstały
między uczniów swych.
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
4. Dzień wesoły nam dziś nastał,
Pan po męce zmartwychpowstał,
płynie pieśni ton:
Ref. Alleluja, alleluja, alleluja.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.
2. Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi siebie daj,
duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.
3. Dodaj siły w życia znoju, usuń zwątpień noc
i zachowaj nas w pokoju, sercom daj Twą moc.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.
2. Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi siebie daj,
duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.
3. Dodaj siły w życia znoju, usuń zwątpień moc
i zachowaj nas w pokoju, sercom daj Twą moc.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź Królem jej.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź Królem jej.
2. Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi siebie daj,
duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź Królem jej.
3. Daj mi siły w życia boju, usuń zwątpień noc
i zachowaj nas w pokoju, sercom daj swą moc.
Ref. Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami swymi i bądź Królem jej.
Pieśń podaję za wydaniem XLI Siedleckiego, w F-dur, w wydaniach starszych jest w G-dur, a w wydaniu Jubileuszowym z 1928 roku wcale jej nie ma. W wydaniu XXXV jest ta sama wersja co w wydaniu XLI.
Ref. Przynieście ze sobą Dziecinę,
jest miejsce w naszej rodzinie.
Dla Boga u nas zawsze otwarte drzwi.
2. W tym mieście nie szukaj schronienia,
nie znajdziesz tam wybawienia,
z Maryją do nas przyjdź.
Ref. Przynieście ze sobą Dziecinę,
jest miejsce w naszej rodzinie.
Dla Boga u nas zawsze otwarte drzwi.
3. Prosimy do domu swojego
Rodzinę Syna Bożego,
On pokój światu da!
Ref. Narodzi się w lichej stajence,
na radość świętej Panience,
On zbawi ludzkość oraz cały ten świat.
Ref. Przynieście ze sobą Dziecinę,
jest miejsce w każdej rodzinie.
Dla Boga u nas zawsze otwarte drzwi.
2. W tym mieście nie szukaj schronienia,
nie znajdziesz tam wybawienia,
z Maryją do nas przyjdź.
Ref. Przynieście ze sobą Dziecinę,
jest miejsce w każdej rodzinie.
Dla Boga u nas zawsze otwarte drzwi.
3. Wprosimy do domu swojego
Rodzinę Syna Bożego,
On pokój światu da!
Ref. Narodzi się w lichej stajence,
na radość świętej Panience,
On zbawi ludzkość oraz cały ten świat.
https://plyta.karmel.elk.pl/2021/piosenki/9-piosenki/376-07-jozefie-synu-dawida-p.html
tekst: s. Agnieszka Brzozowska OCD
melodia: s. Agnieszka Brzozowska OCD
Zapis nutowy podaję z pewnymi modyfikacjami ułatwiającymi odczyt.
Ref. Józefie, synu Dawida,
nie bój się wziąć do siebie Maryi,
bowiem z Ducha Świętego Tajemnica poczęta,
w świętym łonie Dziewicy zamknięta.
1. Powierniku Tajemnicy od wieków ukrytej,
zjednoczony z wiarą Świętej Dziewicy,
w Bożej Woli życie czytający na nowo,
ty, którego ocaliło Słowo.
Ref. Józefie, synu Dawida,
nie bój się wziąć do siebie Maryi,
bowiem z Ducha Świętego Tajemnica poczęta,
w świętym łonie Dziewicy zamknięta.
2. Przeczysty Małżonku Najczystszej z Niewiast,
Stróżu rodzinnego sanktuarium,
ojcostwo Boga czytający na nowo,
ty, którego ocaliło Słowo.
Ref. Józefie, synu Dawida,
nie bój się wziąć do siebie Maryi,
bowiem z Ducha Świętego Tajemnica poczęta,
w świętym łonie Dziewicy zamknięta.
Powiernik tajemnic Boga. Karmelitański śpiewnik liturgiczny, Flos Carmeli, Poznań 2021
tekst: s. Miriam od Ducha Świętego
melodia: Jakub Tomalak
Józefie, wsłuchany w milczenie Maryi,
Maryjo, wsłuchana w bicie Serca Syna,
Jezu, wsłuchany w wolę Ojca,
nauczcie nas milczenia, wypełnionego czułością Ojca,
nauczcie nas milczenia, wypełnionego czułością Ojca.
2. Poranione ostrzem srogim
włóczni, co Mu bok przeszywa,
aby nas pojednać z Bogiem,
krwią i wodą hojnie spływa.
3. Już się spełnia wieczne słowo
pieśni, co ją Dawid śpiewa,
głośną na świat cały mową,
oto Bóg królował z drzewa.
4. Drzewo piękne i świetlane,
zdobne w cną purpurę Króla,
z dostojnego pnia wybrane,
święte członki niech otula.
5. O szczęśliwe, bo ramiony
dzierżąc, waży Boskie Ciało,
okup świata zawieszony
i łup piekłu odebrało.
6. Krzyżu, bądźże pozdrowiony,
o nadziejo ty jedyna!
Dobrym łaski pomnóż plony,
z grzesznych niech się zmyje wina.
7. Trójco, źródłem coś żywota,
Ciebie świat niech sławi cały,
przez Krzyż Święty otwórz wrota
do zwycięstwa i do chwały!
2. Poranione ostrzem srogiem
włóczni, co Mu bok przeszywa,
aby nas pojednać z Bogiem,
krwią i wodą hojnie spływa.
3. Już się spełnia wieczne słowo
pieśni, co ją Dawid śpiewa,
głośną na świat cały mową,
oto Bóg królował z drzewa.
4. Drzewo piękne i świetlane,
zdobne w cną purpurę Króla,
z dostojnego pnia wybrane,
święte członki niech otula.
5. O szczęśliwe, bo ramiony
dzierżąc, waży Boskie Ciało,
okup świata zawieszony
i łup piekłu odebrało.
6. Krzyżu, bądźże pozdrowiony,
o nadziejo ty jedyna!
Dobrym łaski pomnóż plony,
z grzesznych niech się zmyje wina.
7. Ciebie, Trójco, coś żywota,
źródłem, świat niech sławi cały,
przez Krzyż Święty otwórz wrota
do zwycięstwa i do chwały!
2. Poranione ostrzem srogim
włóczni, co Mu bok przeszywa,
aby nas pojednać z Bogiem,
krwią i wodą hojnie spływa.
3. Już się spełnia wieczne słowo
pieśni, co ją Dawid śpiewa,
głośną na świat cały mową,
oto Bóg królował z drzewa.
4. Drzewo piękne i świetlane,
zdobne w cną purpurę Króla,
z dostojnego pnia wybrane,
święte członki niech otula.
5. O szczęśliwe, bo ramiony
dzierżąc, waży Boskie Ciało,
okup świata zawieszony
i łup piekłu odebrało.
6. Krzyżu, bądźże pozdrowiony,
o nadziejo ty jedyna!
Dobrym łaski przymnóż plony,
z grzesznych niech się zmyje wina.
7. Trójco, źródłem coś żywota,
Ciebie świat niech sławi cały,
przez Krzyż Święty otwórz wrota
do zwycięstwa i do chwały!
Ks. Jan Siedlecki Śpiewnik kościelny, wydanie XLI:
tekst: Crux fidelis, XVI w. (Mioduszewski M. M., Śpiewnik kościelny)
melodia: Crux fidelis, XVI w. (Mioduszewski M. M., Śpiewnik kościelny)
4 pierwsze zwrotki są tłumaczeniem fragmenyu hymnu V. Fortunaty, VI w. Pandge, lingua, gloriosi Lauream (proelium) certaminis.
2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.
3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.
4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.
5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.
6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.
7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
powijając całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.
8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż ja się skłonić mam?
9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozpaść chce.
10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnegom nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mnie dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.
11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś ze mnie choć pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.
12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
anioł rzekł: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.
13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.
14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma serce wasze;
cóż ja, com miała jednego,
już nie mogę mieć inszego.
15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczka pieczy nie masz?”
16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.
2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.
3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.
4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.
5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.
6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.
2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.
3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.
4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.
5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.
6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.
7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
powijając całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.
8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż ja się skłonić mam?
9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozpaść chce.
10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnegom nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mnie dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.
11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś ze mnie choć pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.
12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
anioł rzekł: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.
13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.
14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma serce wasze;
cóż ja, com miała jednego,
już nie mogę mieć inszego.
15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczka pieczy nie masz?”
16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.
2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z przyrodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.
3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypłynęła.
4. W jasełkach leżąc, gdy płakał,
już tam był wszystko oglądał,
iż tak haniebnie umrzeć miał,
gdy wszystek świat odkupić chciał.
W on czas między zwierzętami,
a teraz między łotrami.
5. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dziś wykonać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.
6. Nędzne by to serce było,
co by dziś nie zapłakało,
widząc Stworzyciela swego
na krzyżu zawieszonego,
na słońcu upieczonego
Baranka wielkanocnego.
7. Maryja Matka patrzała,
na członki, co powijała,
a powiwszy całowała,
z tego wielką radość miała.
Teraz je widzi sczerniałe,
żyły, stawy w Nim porwane.
8. Nie był taki, ani będzie
żadnemu smutek na świecie,
jaki czysta Panna miała
w on czas, kiedy narzekała:
„Nędzna ja sierota dzisiaj,
do kogóż się ja skłonić mam?
9. Jednegom Synaczka miała,
com Go z nieba być poznała,
i Tegom już postradała,
jednom sama się została.
Ciężki ból cierpi me serce,
od żalu mi się rozsieść chce.
10. W radościm Go porodziła,
smutku żadnego nie miała,
a teraz wszystkie boleści
dręczą mię dziś bez litości.
Obymże ja to mogła mieć,
żebym mogła teraz umrzeć.
11. Byś mi, Synu, nisko wisiał,
wżdybyś z mnie jaką pomoc miał,
głowę bym Twoją podparła,
Krew zsiadłą z lica otarła;
ale Cię nie mogę dosiąc,
Tobie, Synu, nic dopomóc.
12. Anielskie się słowa mienią,
Symeonowe się pełnią;
on mówił: Pełnaś miłości,
a jam dziś pełna gorzkości.
Symeon mi to powiedział,
iż me serce miecz przebóść miał.
13. Ni ja ojca, matki, brata,
ni żadnego przyjaciela,
skądże pocieszenie mam mieć?
Wolałabym stokroć umrzeć,
niż widzieć żołnierza złego,
co przebił bok Syna mego.
14. Matki, co synaczki macie,
jako się w nich wy kochacie,
kiedy wam z nich jeden umrze,
ciężki ból ma wasze serce;
cóż ja, com miała jednego,
już nie będę mieć inszego.
15. O niestetyż, miły Panie,
toć nie małe rozłączenie;
przedtem było miłowanie,
a teraz ciężkie wzdychanie.
Czemuż, Boże Ojcze, nie dbasz,
o Synaczku pieczy nie masz?”
16. Którzy tej Pannie służycie,
smutki Jej rozmyśliwajcie,
jako często omdlewała,
często na ziemię padała.
Przez te smutki, któreś miała,
uprośże nam wieczną chwałę.
2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z przyrodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.
3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.
4. Niesłychanać to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.
2. Skłoń gałązki, drzewo święte,
ulżyj członkom tak rozpiętym,
odmień teraz oną srogość,
którąś miało z urodzenia,
spuść lekkuchno i cichuchno
ciało Króla Niebieskiego.
3. Tyś samo było dostojne
nosić światowe Zbawienie,
przez cię przewóz jest naprawion
światu, który był zagubion,
który święta Krew polała,
co z Baranka wypływała.
4. Niesłychana to jest dobroć
za kogo na krzyżu umrzeć!
Któż to może dzisiaj zdziałać?
Za kogo swoją duszę dać?
Sam to Pan Jezus wykonał,
bo nas wiernie umiłował.
Melodię podaję za wydaniem XLI Siedleckiego, w wydaniach starszych jest o cały ton wyżej. Drugi głos pochodzi z wydania Jubileuszowego z 1928 roku.
Abba – Ojcze. Pieśni i piosenki religijne, zebrał i opracował ks. Hieronim Chamski
tekst: s. Magdalena CSFN
melodia: s. Magdalena CSFN
Ref. Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą.
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twą ojcowską dłoń.
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
1. Zbyt dobrze wiem, kim jestem,
pyłkiem i liściem na wietrze.
I wiem, kim jesteś Ty, wielki Boże,
więc wołam w dzień i w noc.
Ref. Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą.
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twą ojcowską dłoń.
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
2. Będziemy zawsze razem,
będziemy zawsze blisko,
z Tobą, mój Panie, osiągnę wszystko,
zdobędę cały świat.
Ref. Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą.
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twą ojcowską dłoń.
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
3. Chciałabym jak iskierka
świat cały sobą podpalić.
Chciałabym sercem dosięgnąć nieba,
więc wołam w dzień i w noc.
Ref. Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą.
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twą ojcowską dłoń.
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.
Pieśń znajduje się w dziale Ewangelia w piosence.